Pasjonat Dankowice w bieżącym sezonie bielskiej ligi okręgowej spisuje się znakomicie i po siedmiu kolejkach jest wiceliderem rozgrywek. O dotychczas rozegranych spotkaniach, atmosferze w szatni i o zbliżającym się trudnym okresie dla dankowiczan, rozmawialiśmy z trenerem Januszem Marcem.
Rozmowa z Januszem Marcem, trenerem Pasjonata Dankowice:
Jesteście wiceliderem rozgrywek i macie na koncie 16 punktów. Przed sezonem wziąłby Pan taki dorobek w ciemno po siedmiu kolejkach?
Liczyłem się, że po dokonanych transferach możemy być wiodąca ekipą w lidze okręgowej. Nie spodziewałem się jednak, że będziemy mieli tak dobry strat sezonu. Nie można jednak nie zauważyć, że sprzyjał nam układ gier, ponieważ większość spotkań graliśmy na własnym terenie. Z drugiej strony, mając na uwadze nasze domowe wyniki z ubiegłego sezonu, to też nam wcale nie musiało ułatwić zadania. Szczególnie jestem zadowolony z ostatniego meczu w naszym wykonaniu, na który przyszło mnóstwo ludzi. Oprawa i cała otoczka tego spotkania była na poziomie dużo wyższym niż klasa okręgowa. Doping kibiców, pełne trybuny, ciekawy mecz i aż siedem goli – to było prawdziwe piłkarskie święto w Dankowicach. Ponadto jestem bardzo zadowolony z sytuacji kadrowej mojej drużyny. Mam do dyspozycji 18 zdrowych ludzi, na wyrównanym poziomie. Żadna zmiana nie powoduje utraty jakości gry.
Macie na koncie cztery kolejne zwycięstwa. Pański zespół nadspodziewanie dobrze zareagował zatem na porażkę z Drzewiarzem Jasienica, bo od tamtej pory wygrywacie wszystko.
Mecz z Drzewiarzem wypadł nam w bardzo niefortunnym terminie. Mieliśmy wówczas spotkania w układzie sobota-poniedziałek, a właśnie w tym drugim dniu mieliśmy mecz z jasieniczanami. Dodatkowo z tym napiętym terminarzem, splótł się nam ślub i wesele naszego zawodnika Wojciecha Lisewskiego. Wiadomo, że część drużyny uczestniczyła w tym wydarzeniu i nie była do końca wypoczęta i zregenerowana na pojedynek z Drzewiarzem. Jeśli chodzi o poziom gry, to mogę być zadowolony z tego meczu. Rywal jednak wypunktował nas i bezlitośnie wykorzystał nasze błędy.
Jesteście najskuteczniejszą drużyną w lidze. Sześć z puli dwudziestu zdobytych bramek jest autorstwa nowego gracza, Janusza Baką. Miał Pan nosa co do jego osoby, sprowadzając go do Dankowic.
Janusz potwierdza swoje wysokie umiejętności na pozycji snajpera. On wie i ja wiem, że powinno być jeszcze lepiej. Chłopak ma duży potencjał jako napastnik, widoczne jest jego doświadczenie, szybkość reakcji, ale jeszcze do dopracowania jest moment wykończenia akcji. Nie ma jednak idealnych napastników, a nawet gdyby był, to na pewno nie grałby w na tym poziomie, tylko zdecydowanie wyższym. Janusz to bardzo udany transfer i liczę bardzo na tego gracza.
W minionym sezonie także mieliście znakomitą jesień, a wiosnę bardzo kiepską. Wie już Pan co zrobić, aby ten scenariusz się nie powtórzył i w tym sezonie?
Fajnie trafiliśmy z zawodnikami, którzy do nas dołączyli latem. Mamy znakomitą atmosferę w szatni i to jest bardzo ważne dla drużyny. Teraz szatnia tętni życiem i panuje atmosfera sprzyjająca walce w każdym meczu o zwycięstwo. Jesteśmy przed każdym spotkaniem w pełni skoncentrowani, poprzez co unikamy wpadek, które zdarzały nam się w poprzednim sezonie. Mam osiemnastu piłkarzy, którzy aż palą się do gry, a mi jest smutno, że niektórzy z nich muszą zasiąść na ławce rezerwowych. Chwile przed meczem są dla mnie naprawdę trudne, gdy muszę ułożyć wyjściową jedenastkę. Niemniej, każdy trener chciałby chyba mieć taki ból głowy. Jeżeli w zimie utrzyma się ten skład personalny, którym teraz dysponuje, to ja na wiosnę nie przewiduję jakiegoś gwałtownego załamania formy. Warto zauważyć bardzo ważną rzecz. Mecze, w których zwyciężamy, nie wygrywamy przez przypadek, jakiś stały fragment gry czy jakieś inne względy. Gramy składnie, płynnie, nasze akcje są przemyślane i prowadzone w szybkim tempie. Jak na razie jestem bardzo zadowolony z tego co prezentuje moja drużyna.
Przed sezonem mówił Pan, że mierzycie w miejsca 2-8. Czy po siedmiu kolejkach coś się zmieniło w tej kwestii?
Nie ukrywam, że na tej pozycji, którą teraz zajmujemy chcielibyśmy pozostać jak najdłużej, a może się zdarzyć i tak, że poliderujemy stawce drużyn ligi okręgowej. Jak na razie apetyty zarządzających klubem jeszcze nie urosły do chęci awansu i na razie o takowym nie ma mowy. Jak dotychczas prezentujemy wszystko czego się od nas wymaga. Gramy ładną dla oka piłkę, trybuny zapełniają się kibicami i wygrywamy swoje mecze.
Spoglądając na całokształt rozgrywek, jest Pan czymś zaskoczony, czy to pozytywnie czy negatywnie, po tych pierwszych seriach gier sezonu?
Na pewno nie skłaniał bym się do stwierdzenia, że poziom rozgrywek wzrósł, bo takie ekipy jak Czarni/Góral Żywiec i Wisła Ustronianka nadawały jakości tej lidze. Jeśli chodzi o zaskoczenia, to trudno mi zrozumieć to co dzieje się w Chybiu. Nie było tam zbyt wielu roszad, a nie mogą „zaskoczyć” punktowo w tym sezonie. Różnie też dzieje się w Koszarawie Żywiec i dziwna jest także nierówna forma Błyskawicy Drogomyśl. Drużyny, które teoretycznie powinny walczyć o utrzymanie, a wiec Skrzyczne Lipowa i Wisła Strumień, mają w swoich szeregach zawodników zapewniających jakość gry na niezłym poziomie. Myślę, że obie te drużyny będą piąć się z czasem w górę tabeli. Pozytywnie jestem zaskoczony grą drużyny LKS Bestwina. Ten zespół zawsze miał spory potencjał piłkarski i teraz wreszcie zaczyna go wykorzystywać.
Drzewiarz Jasienica jako faworyt jest wprawdzie liderem rozgrywek, ale przytrafiają się temu zespołowi wpadki…
Zaskoczyła mnie ich porażka z Morcinkiem Kaczyce, który nam tak wysoko nie zawiesił poprzeczki. Także nie spodziewałem się ich straty punktów z Koszarawą Żywiec, która gra w tym sezonie w kratkę. Drzewiarz gra jednak solidnie, być może bez żadnej wirtuozerii i piękna, ale robią swoje. Trener Robert Sołtysek ma szeroką kadrę i w dowolny sposób może żonglować ustawieniem zespołu. Dlatego nadal podtrzymuje, że są oni głównym kandydatem do awansu i nic nie zapowiada, aby ta sytuacja mogłaby się zmienić.
Są jednak takie drużyny jak Pasjonat, które mogą faworytowi ligi napsuć trochę krwi…
My jak na razie też robimy swoje i jestem zadowolony z postawy zespołu. Musimy jednak mieć na względzie, że po 25 września czeka nas bardzo trudny okres. W Dankowicach zostaną zamknięte wszystkie boiska. Będzie problem z trenowaniem, bo nie będziemy mieli możliwości korzystania z naszych obiektów. Wszystkie jesienne mecze od tej pory będziemy rozgrywać na wyjeździe. Oby ta zmiana nie przełożyła się negatywnie na naszą formę.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Paweł Hetnał
| Piłka nożna | 2012-05-18 Piątek dniem wyborczym |
| Piłka nożna | 2012-05-18 Wszystko stało się jasne? |
| Piłka nożna | 2012-05-18 Dzień prawdy Rekordu |
| Piłka nożna | 2012-05-17 Nowa polityka transferowa "Górali". Pierwszy Adamek |
| Piłka nożna | 2012-05-17 Kto zostaje, kto odchodzi? Co ze spłatą zobowiązań? |
| Piłka nożna | 2012-05-17 Młodzież posmakuje Mistrzostw Europy |
| Piłka nożna | 2012-05-17 Prezes Podbeskidzia: "Musimy wyciągnąć wnioski" |
| Piłka nożna | 2012-05-16 Cracovia - Podbeskidzie 2:5. Bramki Adamka (+wideo) |
| Piłka nożna | 2012-05-16 Czak: "W czerwcu zakończę karierę" |
| Piłka nożna | 2012-05-15 Derby Podbeskidzia kibicowsko (+wideo i fotogaleria) |
| Piłka nożna | 2012-05-15 Góral - BKS 0:4. Bialanie w ćwierćfinale (+fotogaleria) |
| Piłka nożna | 2012-05-15 Waligóra: "Byłem gotów przerwać mecz" |
| Piłka nożna | 2012-05-15 Komplet przy Tetmajera |
| Piłka nożna | 2012-05-15 Okiem statystyka: debiutancki sezon Podbeskidzia |
| Piłka nożna | 2012-05-14 Góral - BKS. Kolejna karta historii |
Modelarnia to nowo otwarte wyjątkowe centrum sportowe dla całej rodziny. To jedyne miejsce w Bielsku - Białej, gdzie sportowy charakter oraz wystrój wnętrz został doskonale połączony z przyjazną - klubową atmosferą, odbiegającą od tradycyjnych siłowni.
Agencja Sportowo- Rekreacyjna FAN powstała w 1998 roku. Oferta firmy obejmuje naukę pływania dla dzieci i młodzieży od 5 roku życia oraz ćwiczenia korekcyjne w wodzie. W okresie zimowym FAN oferuje także naukę i doskonalenie jazdy na nartach na stokach narciarskich, dostosowanych do umiejętności dzieci.
Od października 2010 r. na terenie obiektów należących do spółki Sports Advantage S.A. funkcjonuje Beskidzki Klub Tenisowy ADVANTAGE Bielsko-Biała, który jest instytucją typu non-profit.
Sala Zabaw Dla Dzieci KRAINA KROPKA
to całoroczne, nowoczesne i komfortowe miejsce zabawy dla dzieciaków.
Wszechstronny rozwój maluchów zapewniają bezpieczne i profesjonalnie wykonane urządzenia.
Tu Twoja pociecha może spędzić półkolonie, ferie zimowe czy wakacje.
Organizując w takim miejscu przyjęcie urodzinowe dla dziecka, wiesz że będzie to dla niego niezapomniana przygoda.
SERDECZNIE ZAPRASZAMY!