Piłka nożna | I liga

Ekstraklasa w Bielsku-Białej. „Górale” po nokdaunie
foto: Rafał Rusek/Press Focus
  • 19-05-2017
  • 9:40
  • Facebook
  • Youtube""
MAN
Autor:
MAN

Ekstraklasa w Bielsku-Białej. „Górale” po nokdaunie

Jako pewna już awansu do piłkarskiej elity zawita jutro na mecz z Podbeskidziem ekipa Sandecji Nowy Sącz. Gospodarze z będącym w euforii przeciwnikiem zagrają o to, by powstać z kolan po klęsce w Siedlcach i zachować przynajmniej matematyczne szanse na dołączenie do grona nadchodzących beniaminków Ekstraklasy na samym finiszu sezonu.
Z obozu „Górali”:
Rywal nas wypunktował. Zawaliliśmy całkowicie. To był nasz najsłabszy mecz w tej rundzie od przegranej w Suwałkach – między innymi takie zdania wypowiedzieli kolejno Adam Deja, Łukasz Sierpina i szkoleniowiec Jan Kocian, nawiązując do rozczarowującej porażki 0:3 z minionej środy w Siedlcach z Pogonią.

– Sytuacja kadrowa Podbeskidzia na mecz z Sandecją przedstawia się bardzo korzystnie. Nie ma „świeżych” kontuzji, ani też „kartkowiczów” w talii trenera Kociana.

– Spore rozgoryczenie zapanowało wśród części fanów Podbeskidzia po środowej klęsce. Oto jeden z głosów, który oddaje zdziwienie faktem porażki bielszczan z zespołem notującym ostatnio niemal wyłącznie porażki: Ten sezon od początku jest dla nas jak jakaś komedia. Brawo za heroiczną końcówkę, ale na finiszu zabrakło sił czy też ambicji...

– Do końca rozgrywek pozostały 3 kolejki. Bielszczanie mają w teorii szansę, by wspiąć się na 2. miejsce w tabeli. Ale okupujący to lokatę obecnie piłkarze Zagłębia Sosnowiec mają o 6 „oczek” więcej i lepszy bilans bezpośrednich potyczek. Do tego przed „Góralami” jest jeszcze 6 innych ekip marzących o Ekstraklasie.

– W Bielsku-Białej sporo mówi się o nadchodzącym hicie, spodziewana jest frekwencja w okolicach rekordowego 8,5 tys. z niedawnego meczu z GKS-em Tychy. Transmisję na żywo ze Stadionu Miejskiego przeprowadzi stacja Polsat Sport.

O rywalu:
– Wpierw piłkarze z Nowego Sącza we wtorek rozbili 5:2 Znicz Pruszków, nazajutrz wyniki pozostałych spotkań ułożyły się tak korzystnie, że wieczorem można było otwierać szampana z racji historycznego dla klubu pierwszego awansu do Ekstraklasy. Awansu dodajmy w pełni zasłużonego.

– Wiosną podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego są bezkompromisowi. Polegli tylko w Zabrzu i Grudziądzu pozostałe 10 meczów wygrali. Ich obecna forma budzi szacunek w środowisku. Ostatnie zwycięstwo było już 7. z rzędu.

To piękne, że nie ci odnoszą sukcesy, którzy najgłośniej mówią o swoich aspiracjach ani ci, którzy są najbogatsi. Pracowaliśmy spokojnie, z pełnym zaangażowaniem i są tego efekty – powiedział w jednym z wywiadów po osiągniętym sukcesie trener Mroczkowski, bo istotnie na Sandecję chyba nikt spośród typujących duet do awansu nie stawiał.

– Gdy z powodu urazu na kilka kolejek przed końcem ze składu Sandecji wypadł jej lider Maciej Małkowski, pojawiły się głosy, że jakość lidera ucierpi wyraźnie, a o awans będzie niezmiernie ciężko. Małkowski z 9 golami to najskuteczniejszy piłkarz drużyny, 8 trafień zanotował kolejny w zestawieniu indywidualnym Kamil Słaby.

– Z obecnej kadry Sandecji przeszłość pod Klimczokiem ma w piłkarskim CV tercet – Michal Piter-Bućko jeszcze z czasów przed awansem „Górali” do elity, a także Maciej Korzym i Wojciech Trochim, którzy długo miejsca w Bielsku-Białej nie zagrzali.

– W Nowym Sączu od kilku tygodni trwa „operacja Ekstraklasa”. Powołano do życia spółkę akcyjną (na Radzie Miasta stosunkiem głosów 22 „za” i 1 wstrzymujący się), dograno kwestię rozgrywania meczów domowych w Ekstraklasie na stadionie w Mielcu, uporządkowano także szereg spraw natury organizacyjnej. Pojawił się nawet na finiszu sezonu nowy prezes w osobie Grzegorza Haslika.

Sędzia:
Na rozjemcę jutrzejszego starcia wyznaczono Łukasza Szczecha z Warszawy. 33-latek prowadził już w tym sezonie dwa spotkania „Górali” w roli gospodarza – wygrane 2:1 z Chrobrym i zremisowane 0:0 z Pogonią. Sandecji sędziował z kolei, gdy ta triumfowała 1:0 w Suwałkach i uległa 0:2 Zagłębiu w Sosnowcu. W 16 meczach, których był arbitrem pokazał 64 żółte kartki, ledwie 1 „cegłę”, podyktował też 3 rzuty karne.

Przypuszczalny skład Podbeskidzia: Leszczyński – Moskwik, Piacek, Magiera, Gumny – Jaroch, Hanzel, Podgórski, Janota, Sierpina – Haskić

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz – 20 maja, godzina 15:00.
Tagi: Podbeskidzie Bielsko-Biała, Sandecja Nowy Sącz, Nice I liga, zapowiedź

Najpopularniejsze

Nie zabrakło niczego

Nie zabrakło niczego

Ten ostatni kwadrans

Ten ostatni kwadrans

Płoszaj znów strzela

Płoszaj znów strzela

Do czterech razy sztuka

Do czterech razy sztuka

Faworyt... prowadził

Faworyt... prowadził

Klęska z zaskoczenia

Klęska z zaskoczenia

O degradacji coraz ciszej

O degradacji coraz ciszej

Minuty od sensacji

Minuty od sensacji