Piłka nożna | IV liga

Środa nieudana. Tylko beniaminek z kompletem
foto: Rafał Rusek
  • 18-05-2017
  • 14:51
  • Facebook
  • Youtube""
KB
Autor:
KB

Środa nieudana. Tylko beniaminek z kompletem

IV-ligowcy z grupy 2 odrobili część zaległości. Wczorajsza kolejka bez dwóch zdań nie należała do "naszych" zespołów. Tylko skoczowski Beskid sięgnął po pełną pulę.  

Wydarzenie
Stosunkowo pewny ligowego bytu Beskid wysoko pokonał walcząca o utrzymanie Concordię Knurów. Goście do Skoczowa przyjechali po dwóch cennych zwycięstwach z wyżej notowanymi zespołami – GKS-em Radziechowy-Wieprz i Polonią Łaziska Górne. Dobrej passy nie podtrzymali, bowiem gospodarze mieli wczoraj swój dzień. – To był jeden z naszych najlepszych meczów w tym sezonie, mimo iż bardzo się go obawiałem. Dawno nie mieliśmy takiego komfortu w grze. Mogliśmy spokojnie kontrolować wydarzenia przy zachowaniu czujności w drugiej połowie – stwierdził na naszych łamach Mirosław Szymura, trener beniaminka. Beskid po trzech minutach prowadził 2:0, po premierowej odsłonie 4:1. Przyjezdni nie mieli wczoraj zbyt wiele do powiedzenia.

Bohaterowie
Dobrze wiosną prezentują się rezerwy Podbeskidzia, które zdecydowanie rzadziej niż jesienią korzystają z wsparcia zawodników pierwszej drużyny. Bielska młodzież okrzepła, nabrała doświadczenia i radzi sobie nawet bez starszych kolegów. Wyróżniają się wśród graczy „dwójki” 18-letni Filip Handy oraz jego rówieśnik Kacper Kostorz. Obaj należeli do najlepszych piłkarzy na boisku w Lędzinach, obaj „mieszali palce” przy golu na 1:0. Pierwszy z wymienionych futbolówkę przejął, następnie obsłużył drugiego, ten pojedynek sam na sam z bramkarzem wygrał. – Nie wykluczam, że w końcówce sezonu ktoś z naszego zespołu zagra w I lidze. Niewątpliwie Kostorz pracuje na takie wyróżnienie – oznajmił Piotr Bogusz, trener młodych „Górali”.

Plusy i minusy:
+/–
Świadkami widowiska na wysokim, IV-ligowym poziomie byli kibice w Jasienicy. Piłkarze tamtejszego Drzewiarz, podobnie jak gracze GKS-u Radziechowy-Wieprz dążyli do zwycięstwa, ale... po obu stronach zawodziła w kluczowych momentach skuteczność., a sytuacji bramkowych po obu stronach nie brakowało. Dlatego stawiamy „–”. – Spotkanie mogło się kibicom podobać. Było sporo piłkarskiej jakości – zgodnie stwierdzili po ostatnim gwizdku arbitra szkoleniowcy beskidzkich drużyn.

Nie poradził sobie zmuszony przez większość część meczu do gry atakiem pozycyjnym LKS Czaniec. Polonia z Łazisk Górnych dopięła swego i wywalczyła na „obczyźnie” punkt. – Zabrakło nam w głównej mierze jakości w ofensywie. Głównie dlatego spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem – ocenił Maciej Żak.

Zajmująca piątą pozycję od końca, która może oznaczać spadek, Spójnia nie poradziła sobie w Raciborzu. Wobec mizernej postawy w ofensywie przegrała z Unią 0:2. – Nie zmienimy tego, co się wydarzyło, więc musimy już patrzeć na zbliżające się derby w Skoczowie – stwierdził po meczu trener Andrzej Myśliwiec.

 

Wyniki 24. kolejki:

MKS Lędziny – Podbeskidzie II Bielsko-Biała 1:1 (0:0) RELACJA
Beskid Skoczów – Concordia Knurów 5:2 (4:1) RELACJA
Drzewiarz Jasienica – GKS Radziechowy-Wieprz 0:0 RELACJA
LKS Czaniec – Polonia Łaziska Górne 0:0 RELACJA
Gwarek Ornontowice – Orzeł Mokre 2:1 (1:1)
Krupiński Suszec – Szczakowianka Jaworzno 0:4 (0:2)
Decor Bełk – Iskra Pszczyna 2:1 (1:1)
Unia Racibórz – Spójnia Landek 2:0 (0:0) RELACJA
Wilki Wilcza – Granica Ruptawa 1:0 (0:0) 

 

Tagi: IV liga śląska, grupa 2, 24. kolejka, podsumowanie

Najpopularniejsze

Nie zabrakło niczego

Nie zabrakło niczego

Ten ostatni kwadrans

Ten ostatni kwadrans

Płoszaj znów strzela

Płoszaj znów strzela

Do czterech razy sztuka

Do czterech razy sztuka

Faworyt... prowadził

Faworyt... prowadził

Klęska z zaskoczenia

Klęska z zaskoczenia

O degradacji coraz ciszej

O degradacji coraz ciszej

Minuty od sensacji

Minuty od sensacji