Rober Kasperczyk (ur. 22 stycznia 1967) - były polski piłkarz; obecnie trener Podbeskidzia Bielsko-Biała. Jako zawodnik występował na pozycji napastnika. W latach 1990 - 1992 rozegrał w barwach pierwszoligowego Hutnika Kraków 29 meczów w których strzelił dziewięć goli.
Robert Kasperczyk zakończył karierę piłkarską dosyć wcześnie, bo w wieku 25 lat. Droga do ławki trenerskiej na poziomie I ligi nie była usłana różami. Najpierw przydarzył się epizod korupcyjny w Hutniku Kraków. Później nie przelewało mu się w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Gdy był w drodze na pierwszy trening w Podbeskidziu, miał wypadek samochodowy. Jego pojazd dachował, ale Kasperczyk wyszedł z kraksy bez szwanku. Początki pracy pod Klimczokiem nie należały do łatwych. Po serii słabszych spotkań, wielu kibiców w Bielsku-Białej domagało się jego dymisji. Los jednak odmienił się i Kasperczyk już w czerwcu może zostać trenerem, który wprowadzi bielski klub do piłkarskiej ekstraklasy.
Rozmowa z trenerem Podbeskidzia, Robertem Kasperczykiem:
Czy jako trener piłkarski myślał Pan już o zmianie fachu na bardziej stabilny?
- Można powiedzieć, że niewielkie symptomy zwątpienia miałem w Górniku Wieliczka. Mimo dobrych wyników, kopalnia wycofała się z dotowania klubu i drużyna była na krawędzi istnienia. Później znalazłem się w KSZO. Było jeszcze gorzej. Cały sztab szkoleniowy był traktowany po macoszemu. Pracowaliśmy na zasadzie samozatrudnienia, a klub wystawiał nam faktury, które musieliśmy opodatkować sobie sami, nie mając z czego utrzymać rodzin. Nie ukrywam, że był to najgorszy okres w mojej karierze trenerskiej, lecz mimo to udało mi się zostawić zespół z dorobkiem 25 punktów po rundzie jesiennej.
A Podbeskidzie pod względem organizacyjnym jest gotowe na ekstraklasę?
- Wbrew pozorom, ekstraklasa nie jest „krainą niedostępności”. Utarło się takie przekonanie, że tylko bogaci mogą w niej występować. Przykłady Ruchu Chorzów i Polonii Bytom, które borykają się z niemałymi problemami finansowymi pokazują, że tak nie jest. Wizytę w naszym klubie złożyła komisja licencyjna i z tego co mi wiadomo, podsunięto nam kilka wskazówek dotyczących choćby stadionu. Po niewielkich korektach, licencja na grę w ekstraklasie zostałaby nam przyznana. Jeśli chodzi o płace, to z pewnością nie dorównujemy Pogoni Szczecin, GKS Katowice czy Bruk-Betowi Nieciecza, ale za to u nas wypłaty przelewane są terminowo. Rynek jest tak ciasny, że możemy pozyskać wartościowych graczy za niewielkie pieniądze.
Kadra Podbeskidzia prezentuje się bardzo solidnie. Do tego stopnia, że ma Pan problem z zestawieniem wyjściowej jedenastki w pierwszych wiosennych meczach.
- Bardzo mi zależało na tym, aby wzmóc rywalizację szczególnie w drugiej linii. Jeśli chodzi o defensywę, to nie było takiej potrzeby, ponieważ najmniej straconych bramek z całej ligowej stawki mówi samo za siebie. Chciałem mieć szeroką kadrę, gdyż zapowiada się, że wiosna będzie trudna. W składzie na pewno będą roszady i każdy z zawodników będzie miał okazję wykazać się.
W rundzie wiosennej rywale będą traktowali Pana zespół inaczej niż jesienią. W większości spotkań będziecie faworytami. Jak poradzicie z tym dodatkowym obciążeniem?
- Statystyki nie kłamią. Niemal wszystkie drużyny, które zdobywały awans w ostatnich latach, traciły wiosną więcej punktów. Wyjątkiem był tylko Górnik Zabrze, który miał słabą jesień, a wiosną nadrabiał straty. Drużyny walczące o utrzymanie podwójnie mobilizują się po zimowej przerwie. To nie jest z mojej strony asekuracja. Zapewniam jednak, że do wiosennej rywalizacji przystępujemy z optymizmem.
W karierze zawodniczej był Pan napastnikiem. Na treningach chyba najwięcej ma Pan do przekazania właśnie snajperom?
- Od formy strzeleckiej w naszej drużynie jest trener Wilk. Mimo, że zdobywamy dużo bramek, życie mnie nauczyło, że najpierw trzeba się zatroszczyć, by zagrać na „zero” z tyłu. W piłce liczą się zwycięstwa, a nie tylko zdobyte bramki. Cieszy mnie, że mamy najwięcej goli strzelonych w lidze, ale chyba bardziej raduje mnie fakt, że najmniej ich tracimy. Ostatnie lata pokazały, że drużyny, które traciły najmniej goli, awansowały do ekstraklasy.
Zejdźmy z boiska. Poza piłką, interesuje Pana twórczość Marka Hłaski. Proszę coś więcej powiedzieć o swoich zamiłowaniach.
- O Marku Hłasce mógłbym opowiadać godzinami. Doskonale znam jego życie prywatne, które przedstawił w swoich zapiskach. Ujął mnie tym, że cały czas był sobą. Potrafił powiedzieć „nie”, gdy wszyscy mówili „tak”. Jest to niewątpliwie wielka postać romantyczna na miarę XX wieku. Cała jego twórczość znajduje się na moich regałach i często do niej sięgam. W życiu często kieruje się jego dewizami.
A jakie sportowe marzenia ma Robert Kasperczyk? Śni Pan o prowadzeniu renomowanego klubu?
- Nie ma się co zastanawiać, jak będzie później. Jesteśmy na razie skoncentrowani na tym, aby dobrze zacząć i na tym, mój by zespół awansował. Zajmijmy się pracą bieżącą. Gdy jedzie się na rowerze i patrzy tylko w dal, to nie widzi się kamienia pod własnym kołem i można wtedy łatwo upaść.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Paweł Hetnał
Foto: TS Podbeskidzie
Minigolf to wspaniały sposób na spędzenie kilku godzin na świeżym powietrzu. Jest to sport dla każdego, małych dzieci i tych dużo starszych. Można już grać od pierwszego uderzenia, gdyż zasady są proste, a podstawowe technikii bardzo łatwo się można nauczyć.
Od października 2010 r. na terenie obiektów należących do spółki Sports Advantage S.A. funkcjonuje Beskidzki Klub Tenisowy ADVANTAGE Bielsko-Biała, który jest instytucją typu non-profit.
Modelarnia to nowo otwarte wyjątkowe centrum sportowe dla całej rodziny. To jedyne miejsce w Bielsku - Białej, gdzie sportowy charakter oraz wystrój wnętrz został doskonale połączony z przyjazną - klubową atmosferą, odbiegającą od tradycyjnych siłowni.
Agencja Sportowo- Rekreacyjna FAN powstała w 1998 roku. Oferta firmy obejmuje naukę pływania dla dzieci i młodzieży od 5 roku życia oraz ćwiczenia korekcyjne w wodzie. W okresie zimowym FAN oferuje także naukę i doskonalenie jazdy na nartach na stokach narciarskich, dostosowanych do umiejętności dzieci.
Sala Zabaw Dla Dzieci KRAINA KROPKA
to całoroczne, nowoczesne i komfortowe miejsce zabawy dla dzieciaków.
Wszechstronny rozwój maluchów zapewniają bezpieczne i profesjonalnie wykonane urządzenia.
Tu Twoja pociecha może spędzić półkolonie, ferie zimowe czy wakacje.
Organizując w takim miejscu przyjęcie urodzinowe dla dziecka, wiesz że będzie to dla niego niezapomniana przygoda.
SERDECZNIE ZAPRASZAMY!